czwartek, 30 lipca 2015

Podwodne królestwo



Praca ewoluowała w momencie tworzenia;) Zaczęło się od tego ze Karol chciał na konkurs wykonać podwodne królestwo. Wymyślił że koniecznie musi być tam zamek. Który zrobił z żółtych z koralików przyklejonych na kleju magiku. okna i drzwi oraz dach jest zrobiony z kartki pofalowanej (nie wiem jak się to nazywa). Do tego pomogłam mu wyciąć wodorosty, Karol nakleił naklejki rybek. I w zasadzie praca była gotowa...ale wtedy eureka. Karol przypomniał sobie że mamy przecież rybki, ślimaki i inne zwierzaki podwodne które kiedyś robiliśmy z ciastoliny...i okazało się że są one niezbędne do jego królestwa. Przy okazji przyplątała się jeszcze rybka z ciastoliny domowej roboty...Jako że to królestwo Karola...nie mogło zabraknąć i jego - koło zamku stoi Karol wycięty ze zdjęcia:) Całość ozdobił brokatem i cekinami. Co myślicie o podwodnym królestwie Króla Karola? Niestety nagrody w konkursie nie wygraliśmy...ale to nieważne bo radość z tworzenia była wielka:)

To kolejna praca przedstawiająca zwierzęta podwodne, inne możecie zobaczyć tu:


naklejkowe gwiezdne wojny

 

Klocki Lego to od dłuższego czasu pasja Karola. Obok klocków wielką sympatią cieszą się gazety i naklejki z tej właśnie tematyki. Kiedy kupiliśmy całą książeczkę z naklejkami z gwiezdnych wojen od razu powstał pomysł wykonania tej właśnie pracy. Oczywiście powstała cała historia przedstawiająca tą pracę...od jakiegoś czasu Karol lubi wymyślać historie do swoich dzieł:)

Do wykonania użyliśmy:
  • kartka A3 czarna
  • naklejki gwiezdne wojny (Lego)
  • cekiny gwiazdki
  • pastele
  • żelowe długopisu
  •  klej magic
Z powodu odczuwanego przez Karolka niedosytu tworzenia powstała tez inna praca:



wtorek, 28 lipca 2015

strój kota


Na dzień babci (tak dawno to było, ale dopiero teraz znalazłam czas żeby to na bloga wrzucić) Karol miał role kota. Zatem powstał właśnie taki strój. Kupiłam czarny kombinezon z kapturem, obszyłam go futerkiem, do ogona drucik włożyłam, maskę namalowała nam Natalia (uwielbiam Twoje malunki:*) i...kot gotowy:) Miauuu:)
Nie muszę chyba dodawać ze Karol by prze szczęśliwy mając rolę zwierzątka...a zwłaszcza kota które bardzo lubi. Na dzień mamy i taty był pszczółką...ale to już były stroje z przedszkola.

poniedziałek, 27 lipca 2015

Ninjago


Już wiele razy pisałam ze Karol kocha klocki Lego. Od dawna już bawi się tymi malutkimi. Potrafi tworzyć naprawdę ciekawe budowle. Od pewnego czasu zafascynowany jest serią Lego Ninjago (zaraz po Lego Chima). Tu wykonaliśmy na konkurs pracę Zielonego Niinja (Lloyd). 

Do wykonania użyliśmy:
  • rolki po papierze toaletowym
  • pudełka po syropach i ciastkach
  • bibuła
  • kulka styropianowa
  • taśma malarska
  • farby
  • pomponiki (ręce)
  • ruchome oczka
  • włóczka
  • marker
  • klej na gorąco.
Jak Wam się podoba nasza wersja dużego ludzika Lego? Spory był, nogi to rolki po papierze, brzuch to pudełko po ciastkach...ja Karolowi tylko wszystko posklejałam klejem na gorąco zgodnie z jego dyspozycją, a on zajął się całą resztą. Dumna jestem z niego, bo efekt końcowy przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.

poniedziałek, 20 lipca 2015

Wulkan

Temat wulkanów u nas już wiele razy się przewijał. Pamiętacie nasz wulkan? Karola ciocia o jego pasji wie i kupiła mu fajny zestaw z gotowym już wulkanem i składnikami do zrobienia erupcji (ja dodatkowo dodałam barwnik do jajek żeby był kolor). Do zestawu dołączona jest książka i karty ze zdjęciami i opisami wulkanów.


 
I tym oto sposobem niemal codziennie po kilka razy mamy wybuchy wulkanu w domu:) Klocki lego i  figurki zwierzątek aktywnie uczestniczą w tychże zjawiskach;)

niedziela, 19 lipca 2015

Franek rysuje:)

Karol dostał kredki jak miał 8 miesięcy. Franek w sumie już od początku był z kredkami mając starszego brata zakochanego w rysowaniu. Do niedawna kredkami głównie się bawił, a najfajniejszą zabawą było wysypywanie ich z pudełka. Jednak od pewnego czasu zabiera kartki i próbował na nich pisać...a wygląda to mniej więcej tak:
 
/tu ma 11 miesięcy/


Jest radość:)
Ale on szybko rośnie...ech chwilo trwaj...

Karol od dłuższego czasu ma etap, że potrafi połowę dnia przesiedzieć nad rysunkami. Ryza papieru nam wystarcza na 3 tygodnie! Maluje wszystko, co zobaczy, co wymyśli, postaci z bajek. Czasem oglądając reklamę coś mu się spodoba i żeby o tym nie zapomnieć maluje to...Karol w akcji, tuż przed spaniem:

sobota, 18 lipca 2015

plastelina

Nie lubię plasteliny, mam tak od dziecka. Uwielbiam ciastoline, modelinę i inne masy. Karol niby plastelinę miał, ale rzadko mu ją proponowałam do zabawy. Jednak ostatnio w sklepie odkryłam plastelinę ze ślicznymi żywymi kolorami, która jest rewelacyjna! A jak się zostawi ją to lekko twardnieje, ale nie na stałe. I tak Karol potrafi tworzyć dopóki ma w pudełku plastelinę. Powstają różne cuda...głównie zwierzątka.
 
Karol tworzy
 

piątek, 17 lipca 2015

zajęcie dla Franka:)

Odkąd Franek stał się mobilnym bratem upodobał sobie prace które robiliśmy z Karolem a wiszą na drzwiach...Doszczętnie zniszczył nasz plakat o stworzeniu świata. Wtedy to powstał pomysł zrobienia dla Franka plakatu na którym będzie mógł się wyżyć:)
Na bristolu klejem na gorąco (z pistoletu) przyklejałam wszystko co tylko nam aktualnie wpadło w ręce. Czyli opakowania po lodach, drucik kuchenny, gąbki kuchenne, rurki, woreczek foliowy, kubek po jogurcie, sznurówki, drucik kreatywny, ołówek, nakrętki, korek, łyżeczka, pudełko...w zasadzie pzykleić można wszystko, a im bardziej urozmaicone i różnorodne tym większa radość:) Karol robił małe rysunki, naklejkami ozdabiał plakat. Gdy wszystko było na miejscu nakleiliśmy bristol na drzwi.
 I powstało takie coś:



 
A tak chłopaki się bawiły:




 




To też dobre ćwiczenie dotykowe...:)